Sezon bikini w pełni!

Sezon bikini w pełni – a strój kąpielowy się sam nie znajdzie!
Która z nas nie odliczała i nie skreślała w kalendarzu kolejnych dni do rozpoczęcia wakacji, lata, urlopu?!Początek sierpnia to już ostatni dzwonek by na poważnie wziąć się za poszukiwanie idealnego stroju kąpielowego.

I nie ważne czy tegoroczne wakacje spędzamy nad polskim morzem, jeziorem, na Malediwach, czy na campingu we Włoszech – strój kąpielowy to wyjazdowe MUST HAVE!

 

Sezon 2017 w kategorii swimwear i beachwear jest dla nas niezwykle ciekawy i wielowymiarowy. Stroje kąpielowe wyglądają świetnie nie tylko nad basenem czy na plaży, ale także śmiało możemy je założyć na wieczorne wyjście jako body.

Oczywiście tak jak w całej modzie, również w tej kategorii, króluje soczysty kolor fuksji. Oprócz tego, projektanci promują w tym sezonie bikini w cielistych odcieniach, kwiatowe wzory czy geometryczne wycięcia. Ewidentny powrót do estetyki lat 90. – jednoczęściowy kostium a la „Słoneczny Patrol” zrobi z Ciebie gwiazdę każdej plaży!

Pamiętaj! – nie ważne czy na co dzień nosisz rozmiar XS czy XL, dobrze dobrany kostium sprawi, że będziesz wyglądać i czuć się w nim bosko <3

Rabat na kostiumy!

 

Na hasło: mamFanaberie otrzymasz 20% rabatu na kostiumy i inne produkty z naszego sklepu.

Czy ubrania mogą być hygge?

Hygge życie, hygge jedzenie, hygge wnętrze, hygge praca, hygge styl życia…w ostatnim roku wszystko co modne jest musi być hyge! …a CIUCHY?

 

 No właśnie, czy moda też może być hygge?!

Odpowiedź jest jedna – może!

Bo „hygge”, to określenie wielowymiarowe, to dobre samopoczucie, to czerpanie radości, a przede wszystkim to otaczanie się ludźmi, rzeczami przy których czujemy się dobrze. Życie w taki sposób by było nam komfortowo i po prostu przyjemnie.

Ubranie:

­- Dobrze skrojone,

– wykonane z przyjemnego i dobrej jakości materiału,

– dopasowane,

– pozwalające na swobodne poruszanie się,

ubranie, w którym czujemy się super, jesteśmy wyluzowane i wyglądamy jak milion $$$

jest HYGGE!

 

Jeśli co 5 minut kontrolujemy to czy dobrze wyglądamy , wciągamy przez pół dnia brzuch, bo nasza „modna” kiecka dobrze na nas leży tylko rano i naklejamy trzeci plasterek na stopę, bo nasze sexy szpilki tylko dobrze wyglądają na półce w szafie – wtedy zdecydowanie MY i nasze ciuchy nie jesteśmy Hygge!